Byłam dziś na (właściwie to wczoraj) na koncercie. Był to kameralny koncert punk-rockowy. Od jakiegoś czasu chodzę na ich koncerty regularnie, więc znam repertuar. W składzie tegoż zespołu jest bliska mi osoba, przyjaciółka. Choć miałyśmy ostatnio trudny okres związany z pewnym chłopakiem to dzisiaj już było dobrze.
Po owym koncercie poszliśmy na piwo. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się. Było bardzo miło. O, dziwo miło. Chłopak przyjaciółki też był niezmiernie miły dla mnie.
Jestem mile zaskoczona, więc mam super dobry humor. Dawno takiego nie doświadczyłam, a jest on bardzo pozytywnym zjawiskiem, które udziela się innym :)
Dziękuję, dobranoc
Na dobry sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz